Monika Knap: Kancelaria Raczkowski kolejny już raz wspiera inicjatywę Fundacji Business Boutique, co, zdaniem Kancelarii, jest najbardziej cenne w cyklicznym programie mentoringowym „POD RĘKĘ”?

Bartłomiej Raczkowski: Cieszę się, że możemy pomóc w projekcie mającym na celu wsparcie kobiet na rynku pracy i biznesu. Jako kancelaria prawa HR mamy głęboki wgląd w kwestie równouprawnienia i ogromne niedostatki w tym zakresie, które występują w polskiej kulturze, wykształceniu, a nawet w biznesie.

MK: Czy polskie prawo zabezpiecza zasadę równości szans kobiet i mężczyzn na rynku pracy?

BR: Prawo zabezpiecza tę równość w stopniu dobrym. W istocie nasze prawo równościowe jest jedną z najostrzejszych tego rodzaju regulacji w Unii Europejskiej. Jej jedyną słabością jest wysoki poziom ogólności i brak praktycznych mechanizmów wspierających równość. Wiele krajów wprowadziło np. obowiązki notyfikacyjne w zakresie sytuacji kobiet i mężczyzn w postaci nakazu informowania o tzw. „pay gap”, czyli luce płacowej. Firmy muszą informować władze o średniej płacy kobiet i mężczyzn w tych samych grupach zawodowych. U nas takich rozwiązań nie ma. Niestety jak to często u nas bywa prawo sobie, a praktyka i kultura sobie.

MK: Czy firmy są świadome problemu? Czy wprowadzają programy dedykowane rozwojowi kobiet lub integracji kobiecego środowiska?

BR: Światło pada na nas, jak zwykle, z Zachodu. Mamy tego Zachodu w Polsce już dość dużo za pośrednictwem międzynarodowych korporacji, w których do sprawy równości i promocji kobiet oraz innych tradycyjnie dyskryminowanych grup przywiązuje się ogromną wagę. Jedne z pierwszych pytań jakie zadają nam międzynarodowe firmy przychodzące do Polski to jakie są wymagania prawne dotyczące „diversity and inclusion”, czyli różnorodności i włączania. Słysząc, że wymagań takich nie ma mówią, że wprowadzą w takim razie własne wzorce i polityki. Natomiast jeżeli chodzi o biznes rodzimy, nawet ten duży, to firmy przywiązujące wagę do tego problemu są w zdecydowanej mniejszości.

MK: Ile kobiet pracuje w Kancelarii?

BR: Cieszę, że tu mamy powód do zadowolenia. Pięć spośród ośmiu Partnerów naszej kancelarii to kobiety. Wśród kadry prawniczej kobiety stanowią 63%, a w całym personelu 78%! Nasze Panie osiągają sukcesy, są cenione przez współpracowników i Klientów. Mamy program, który ułatwia im łączenie kariery z macierzyństwem i myślimy o wprowadzaniu na tym polu dalszych udogodnień.

MK: Liczba jest imponująca. Jakie atuty, płynące z różnorodności członków zespołu, zauważa Kancelaria?

BR: Osiągnęliśmy ten stopień bez celowych działań. Staraliśmy się przyjmować najlepszych, a że w większości okazali się oni kobietami… Cóż, niech żałują ci, którzy pogarszają jakość swoich zespołów kierując się uprzedzeniami i stereotypami. Atutem płynącym z rekrutacji z otwartą głową jest jakość przyjmowanych kandydatów. Największą głupotą jest przecież pominięcie talentu ze względu na uprzedzenia.

MK: Kancelaria Raczkowski jest liderem w prawie HR i prawie pracy. Jest jakaś recepta na to, by stać się mistrzem w swojej dziedzinie?

BR: Na to pytanie odpowiadam dość często ponieważ rzeczywiście udało nam się osiągnąć pozycję wiodącej kancelarii prawa HR w Polsce. Jesteśmy też największą taką kancelarią w całej Europie Środkowo-Wschodniej. Recepta jest taka: wejść w buty swojego Klienta, poświęcić czas i wysiłek na zrozumienie czego potrzebuje i podać mu dokładnie to. Podać rozwiązanie problemu, z którym przychodzi. Jak pyta o problem B – to precyzyjnie rozwiązać problem B, a nie opowiadać jeszcze na temat A i C. Kluczem jest inteligencja emocjonalna – zrozumieć potrzebę drugiego człowieka i ją precyzyjnie zaadresować.

MK: Dziękuję za rozmowę.

Rozmówcą Moniki Knap – Prezes Fundacji Business Boutique 

był Bartłomiej Raczkowski Partner Zarządzający Kancelaria Raczkowski .