SZÓSTY ZMYSŁ, CZYLI KOBIECY STYL ZARZĄDZANIA
– wywiad z Elżbietą Zajezierską, Prezes Nowel Spółka z o.o.

Jakie są Pani pierwsze wspomnienia związane z pieczywem?

Pieczywo, a przede wszystkim jego zapach, towarzyszyło mi odkąd pamiętam. Młodość spędziłam w kamienicy, na parterze której mieściła się nasza rodzinna piekarnia. Rytm dnia naszej rodziny
w naturalny sposób dostosowywał się do cyklu jej pracy. Już w nocy wypiekano świeże bochenki chleba, tak aby o świcie mogli je kupić pierwsi klienci. Wszyscy aktywnie uczestniczyli w pracy zakładu.

Czy od początku widziała wiedziała Pani, że chce kontynuować rodzinną tradycję i prowadzić piekarnię?

Dla moich rodziców najważniejsza była edukacja. Nigdy nie narzucali mi ani rodzeństwu konkretnej ścieżki kariery. Po zdanej maturze wybrałam studia chemiczne na Politechnice, a po zakończeniu nauki i zdobyciu pierwszych doświadczeń zawodowych w kilku innych miejscach, zdecydowałam się
na pracę w rodzinnej firmie. Z dzisiejszej perspektywy wiem, że był to naturalny krok. Jako najstarsza
z rodzeństwa postanowiłam kontynuować tradycje i prowadzić piekarnię. W rodzinne przedsięwzięcie zaangażował się także mój mąż – Jerzy Zajezierski.

Jak wykształcenie zdobyte na Politechnice pomogło w prowadzeniu piekarni?

Pracę w piekarni poznałam od podszewki już jako dziecko. Studia bez wątpienia poszerzyły moje horyzonty i zaszczepiły we mnie chęć śledzenia rozwoju procesów technologicznych. W późniejszych latach z dużym zainteresowaniem podchodziłam do wszelkich nowatorskich technologii, które znajdowały wykorzystanie w przemyśle spożywczym, nawet jeśli początkowo nie cieszyły się popularnością. Myślę, że to między innymi dlatego postanowiłam przestawić przedsiębiorstwo na nowe tory i rozpocząć produkcję pieczywa do dopieku.

Kluczowym momentem dla rozwoju firmy było opracowaniei uruchomienie linii do produkcji pieczywa mrożonego. Z dzisiejszej perspektywy to była strategiczna decyzja. Co na nią wpłynęło?

Prace nad opracowaniem procesu produkcji pieczywa mrożonego trwały już w latach 90. Rozwój samego procesu i przygotowanie zakładu do produkcji pieczywa mrożonego były w tamtym czasie bardzo odważnym krokiem. Już wtedy miałam poczucie, że możliwość sięgania po świeżo wypieczone, chrupiące pieczywo była właśnie tym, czego potrzebowali konsumenci. Nie myliłam się w swojej ocenie, że nie będzie to krótkotrwały trend, lecz kierunek rozwoju dla całej branży piekarniczej w Polsce. Obserwacja potrzeb i intuicja po latach zaowocowały tym, że decyzja sprzed kilkunastu lat w połączeniu z konsekwencją w działaniu stały się absolutnie kluczowe dla sukcesu NOWEL.

Jak wygląda zarządzanie piekarnią? Czy trudno było pogodzić karierę zawodową z życiem rodzinnym?

Prowadzenie piekarni jest bardzo wymagającym zajęciem, którego nie da się zrealizować w trybie 40 godzin pracy w tygodniu. Niejednokrotnie, z moim tatą, mężem, a teraz dziećmi skupialiśmy się na bieżących wyzwaniach, nowych inwestycjach i rozwoju przedsiębiorstwa, stawiając sprawy zawodowe ponad osobistymi planami i zobowiązaniami. Mogę śmiało powiedzieć, że w pracę wkładamy całe swoje serce. Od najmłodszych lat dorastaliśmy w otoczeniu, w którym dominowały takie wartości, jak pracowitość, uczciwość, lojalność i odpowiedzialność, nie uważamy więc naszego zaangażowania za poświęcenie. Czujemy natomiast ogromną odpowiedzialność za to, co robimy. Zarówno przed klientami i konsumentami, naszymi pracownikami, jak i samymi sobą, a także rodzicami i dziadkami. Kontynuujemy przecież projekt ich życia.

Do grona osób zarządzających firmą dołączyło już czwarte pokolenie rodziny – Pani syn Michał i córka Karolina. Jak wyglądał proces przygotowania młodego pokolenia do przejęcia ważnych funkcji w firmie?

Podobnie jak moim rodzicom, najbardziej zależało mi na tym, aby moje dzieci zdobyły solidne wykształcenie, które pozwoli im realizować się zawodowo w branży, jaką sobie sami wybiorą.
Od najmłodszych lat starałam się im wpoić, że dzięki nauce, znajomości języków oraz pracowitości mogą osiągnąć sukces, jaki sobie tylko wymarzą. Moje dzieci, Michał i Karolina, podobnie jak ja, od najmłodszych lat aktywnie uczestniczyli w życiu firmy. W międzyczasie zdobyli wykształcenie i doświadczenie w innych obszarach biznesowych, w różnych firmach i instytucjach, jednak przez cały czas pozostawali na bieżąco ze wszystkimi kluczowymi przeobrażeniami, które zachodziły wewnątrz firmy. Dzisiaj każde z nich odpowiada za inny obszar związany z prowadzeniem piekarni. Syn Michał, z wykształcenia prawnik, od zawsze skupiony był na rozwoju technologii, usprawnianiu procesów wewnątrz organizacji, opracowywaniu nowych produktów oraz inwestycjach. Natomiast Karolina wprowadza naszą piekarnię na międzynarodowe rynki. Dzięki jej pracy nasze wypieki obecne są w całej Polsce oraz na stołach kilkunastu krajów europejskich i pozaeuropejskich. Bardzo mnie cieszy, że mimo upływu czasu moje dzieci wciąż ufają mojemu doświadczeniu i chętnie konsultują swoje pomysły. Tworzymy międzypokoleniowy zespół.

Czy trudno jest rozdzielić życie rodzinne od pracy? A może wcale nie trzeba tego rozdzielać, jeśli zarządza się rodzinną firmą a praca jest jednocześnie pasją?

Prowadzenie piekarni stało się dla naszej rodziny pasją i stylem życia. Pieczywo towarzyszy nam praktycznie na każdym kroku. Rozmawiamy o nim podczas niedzielnych obiadów, a w czasie zagranicznych wakacji inspirujemy się nowinkami i trendami, smakujemy regionalne pieczywo, odwiedzamy najbardziej zasłużone piekarnie i rozmawiamy z ich właścicielami. To sposób na życie, w którym możemy spełniać się jako ludzie i jako przedsiębiorcy.

NOWEL jest dzisiaj nowoczesną firmą o międzynarodowym zasięgu. Czy pomimo innych czasów i innej skali biznesu, odnajduje Pani w obecnej firmie jakieś elementy tej pierwszej piekarni, którą zarządzał Pani dziadek?

Przebyliśmy bardzo długą drogę od małej rzemieślniczej piekarni w Nowym Dworze Mazowieckim do zakładu, który obecnie zatrudnia kilkuset pracowników i dysponuje najnowocześniejszymi liniami produkcyjnymi w Europie. W produkcji pieczywa nie ma jednak drogi na skróty. Dla nas najważniejsza pozostaje jakość pieczywa, które wypiekamy na bazie tradycyjnych receptur od prawie 100 lat. Nasz chleb powstaje z czterech podstawowych składników: zakwasu, mąki, soli i wody. W DNA naszej rodziny mamy zaszczepiony szacunek do pracy i ludzi, tradycji, a także ambicję i stałe dążenie do celu. Te wartości przekładają się na wyznawany przeze mnie sposób zarządzania firmą.

Kobiecy styl zarządzania – jakie są jego cechy oraz jakie wartości z niego płyną dla firmy?

Ostatnio coraz częściej mówi się o kobiecym czy męskim stylu zarządzania. Moim zdaniem to swego rodzaju uogólnienie. Możemy wyróżnić typowo kobiece czy męskie cechy charakteru, które w pewnym stopniu przekładają się na sposób zarządzania przedsiębiorstwem, jednak moim zdaniem najważniejsza jest osobowość. To ona, bez względu na płeć, decyduje o tym, czy ktoś sprawdzi się w roli lidera, zdobędzie zaufanie pracowników i będzie skutecznie realizować cele biznesowe. Zgodzę się jednak, że w przypadku kobiet dochodzi do głosu jedna szczególna cecha, którą rzadziej spotkamy u mężczyzn, bez względu na stanowisko, jakie zajmują. Mianowicie, częściej kierujemy się głosem intuicji. Jesteśmy gotowe podjąć istotne decyzje na podstawie tego, co podpowiada nam szósty zmysł. Tak niejednokrotnie bywało w moim przypadku.

Jakie są oczekiwania wobec kobiety lidera?

Niestety kobiety zajmujące kierownicze stanowiska wciąż muszą się mierzyć z wieloma stereotypami i mitami. Często oczekuje się od nas znacznie więcej niż od mężczyzn pełniących te same funkcje. Tymczasem z mojej perspektywy kobieta lider musi wyróżniać się po prostu odpowiednim przygotowaniem merytorycznym oraz pozostałymi cechami dobrego przywódcy, takimi jak samodyscyplina, odporność na stres czy umiejętność wyznaczania celów. Dodatkowo, wymaga się od nas znacznie większych pokładów zrozumienia oraz empatii. Jednak z radością obserwuję, że dzisiaj coraz więcej kobiet zajmuje kierownicze stanowiska i świetnie sprawdza się w swojej roli. Również w branży piekarniczej, która do niedawna była typowo męską domeną.

Informacje o firmie:

NOWEL jest rodzinną firmą o niemal 100-letniej tradycji, której początki wywodzą się z małej, rzemieślniczej piekarni założonej przez dziadka obecnej właścicielki, Elżbiety Zajezierskiej. Dziś piekarnia NOWELznajduje się w ścisłej czołówce producentów pieczywa do dopieku i rywalizuje o podium z największymi międzynarodowymi graczami. Każdego dnia z podwarszawskiego Legionowa produkty NOWEL trafiają do największych sieci handlowych w Polsce i Europie, a także na rynki pozaeuropejskie.